Jesteśmy twórcami swojej rzeczywistości

class="prawa"Człowiek nowo energetyczny ma świadomość, że jest twórcą swojej rzeczywistości w 100 %. Nic co nam się przydarza nie jest złym losem czy przypadkiem, lecz to nasza kreacja. Oczywiście to nie jest w pełni kreacja świadoma, bo też rzadko jesteśmy w teraźniejszości, błądząc myślami w przeszłości i przyszłości. Najczęściej tworzymy za pomocą podświadomości, w której zapisane są wszystkie nasze nawyki, przeświadczenia i kody. Jeżeli coś sobie zakodujemy np. w jednym z poprzednich wcieleń i jest to kod bardzo silny, to jego efekty ciągną się za nami przez wiele żyć. Aby to zmienić należy rozpoznać przyczynę i usunąć błędne przeświadczenie zastępując je nowym.

Chociaż mamy wolną wolę, to nie zawsze się nią posługujemy, nie będąc uważnym i nie będąc w tu i teraz. Wtedy oddajemy własną moc właśnie naszym przekonaniom i przeświadczeniom. Tworzenie rzeczywistości to nie tylko świadomość i podświadomość, to również plan duszy i wpływ naszego WYŻSZEGO JA. Można więc powiedzieć, że na tworzenie naszej rzeczywistości składają się: nasze przeświadczenia, przekonania, kody, różne słowa wypowiedziane szczególnie w dzieciństwie przez naszych rodziców, powtarzające się myśli, emocje i uczucia. To jednak wszystko my! To tylko nasza kreacja!

Niestety u przeciętnego człowieka w bardzo małym stopniu jego rzeczywistość jest tworzona świadomie, najczęściej podświadomie i rzadziej nadświadomie. Są jednak różne techniki pozwalające naprawdę tworzyć naszą rzeczywistość. Najważniejsze to zrozumieć i przyznać się przed sobą, że to wszystko co nam się przydarza w życiu to nasza kreacja. To początek sukcesu. Następne ważne czynniki to cierpliwość, akceptacja i wyjście ze strefy oczekiwań. Biegu rzeki nie da się przyspieszyć. Bez względu na to, jak mocno będziesz wiosłować, nie wpłyniesz na bieg rzeki, co najwyżej wywrócisz się i wpadniesz do wody. Próbując przyspieszyć bieg zdarzeń możesz jedynie przysporzyć sobie zmartwień.

 Cierpliwość wystawia nas na ciężką próbę, gdyż w swym naturalnym stanie istnienia, tak naprawdę nie ma opóźnienia między myślą a dokonaną kreacją. Jednak w rzeczywistości 3 wymiaru to opóźnienie istnieje i jest często przyczyną frustracji i zniecierpliwienia. Powodem tego, że nasze życie nie zmienia się jest najczęściej tak zwane wiosłowanie pod prąd rzeki życia. Naturalnym stanem tworzenia jest wykorzystywanie naszych myśli, uczuć i emocji do kreowania rzeczywistości w czasie dokonanym. Jak się to dokona zostawmy to naszemu Wyższemu Ja i wszechświatowi, które zareagują na nasze przekonanie w myśl "prawa przyciągania". To po prostu puszczenie wioseł i płynięcie bez wysiłku z prądem rzeki. Jeżeli jednak analizujemy, myślimy, kombinujemy, to znów chwytamy  wiosła i płyniemy pod prąd.

Po prostu zaufajmy i oddajmy realizację naszego marzenia w "ręce" wszechświata. Poza tym ciągłe rozmyślanie o tym co ma się wydarzyć sprawia, że pozostajemy w strefie oczekiwań czyli braku tego czego oczekujemy. Tylko przekonanie samego siebie i naszej podświadomości, że już to mamy spowoduje, że to naprawdę się urealni. Nie na darmo Jezus powiedział o prawie przyciągania zdawałoby się okrutne słowa: "Bogatemu będzie dane jeszcze więcej, a biednemu zabrane to co ma". To odzwierciedla stan naszych myśli. Biedny najczęściej myśli o biedzie, o nie zapłaconych rachunkach, długach itd. Ponieważ myśli o biedzie to co może dostać od wszechświata? To o czym myśli czyli biedę, najczęściej jeszcze większą. Bogaty myśli innymi kategoriami, inne pełne obfitości myśli są jego priorytetem, więc dostaje jeszcze więcej. To prawo przyciągania - dostajesz to co przeważa w twojej przestrzeni.

Paradoksem jest, że jeżeli nie akceptujemy naszej obecnej rzeczywistości, którą chcemy zmienić, to zmiana nigdy nie nastąpi! Jak zaakceptować np. biedę, której chcemy się pozbyć, jeżeli naszym celem jest stać się bogatym? To nie jest łatwe i dlatego prawo przyciągania działa tylko w określonych warunkach. Będąc biednym musimy działać i robić tak, jakbyśmy mieli mnóstwo pieniędzy. Przymierzać drogie stroje, w salonie wsiadać do nowych samochodów, planować zagraniczne ekskluzywne wczasy itd. itd. Tylko robiąc to w sposób jakby nasze bogactwo było już faktem, możemy wyjść z biedy. Jeżeli nie akceptujemy naszej biedy i ciągle myślimy o bogactwie ze zniecierpliwieniem to jesteśmy w strefie oczekiwań i braku. To działa nie tylko w stosunku do pieniędzy, ale też i w każdym aspekcie naszego życia. Jeżeli mamy niełatwą sytuację rodzinną, to też możemy ją zmienić przez odpowiednią kompilację wizualizacji, myśli, emocji i uczuć. To oczywiście odnosi się do każdej sfery naszego życia, a nie tylko pieniędzy i rodziny. Wszystko jest w naszych rękach. Całe nasze życie i to co się jeszcze w nim wydarzy. Polecam zapoznanie się z techniką hooponopono oraz innymi metodami świadomego kreowania naszej rzeczywistości. NASZE ŻYCIE JEST W NASZYCH RĘKACH!

Autor: Tomasz

Chmura tagów

Gościmy

Odwiedza nas 101 gości oraz 0 użytkowników.